Są takie momenty w pracy nad książką, kiedy trzeba wreszcie przestać poprawiać, dopisywać i zastanawiać się. Właśnie zamknęłam pisanie II tomu.
Przez długi czas ta historia istniała przede wszystkim w mojej głowie - w scenach, rozmowach, obrazach i drobnych szczegółach, które stopniowo układały się w całość. Zaczęło się od miesięcy planowania. Potem nadszedł czas na pisanie. A w tym tygodniu zakończyły się konsultacje. Teraz po raz pierwszy mogę spojrzeć na moją drugą opowieść jak na coś, co istnieje jako pełnia.
Drugi tom pozwolił mi wejść głębiej w świat, który zaczęłam budować w "Rannych duszach". To była trudna, lecz fascynująca podróż śladami dawnej magii - przez labirynty złudzeń, więzienia wzniesione z klątw, rozdroża wymagające niemożliwych wyborów i miejsca zakazanych rytuałów. W świecie, który wciąż skrywa tajemnice.
Nie chcę jeszcze zdradzać zbyt wiele. Są rzeczy, które powinny pozostać po drugiej stronie portalu, dopóki czytelnik sam ich go otworzy.
@pkamforowska
Pozostańmy w kontakcie